sprawdź pogodę

historia

       

 

Śląsk, to najbardziej uprzemysłowiony obszar naszego kraju. Zajmuje tylko 20% Polski, a dostarcza przeszło 25% wszystkich zanieczyszczeń. Śląsk to przemysł, kopalnie i familoki oraz miejsce, w którym urodził się, dorastał i studiował założyciel Watt.

 

pierwsza siedziba.jpg

 

Młody, ambitny absolwent Politechniki Gliwickiej wydziału automatyki pragnął uczynić swoje życie prostszym, tańszym – chciał żyć ekologicznie i ekonomicznie. Dzięki wiedzy, zdolności manualnym i intuicji pierwszą instalacje solarną zamontował na dachu domu, do którego dopiero, co wprowadził się z żoną.

 

W 1998 Sebastian Paszek zainstalował pierwsze kolektory słoneczne. Pierwsza instalacja okazała się sukcesem, a Klienci byli tak zadowoleni, że szybko zaczęły napływać kolejne zamówienia. To skłoniło Sebastiana do rozpoczęcia działalności.

kolektor.jpg

Trudne początki...

Własnymi rękami trzeba było wymienić okna, zaprojektować i wyposażyć warsztat. Nie było łatwo… Jednakże Sebastian mógł zrobić wszystko po swojemu – czyli dokładnie, ze zwróceniem uwagi, na jakość i najdrobniejsze szczegóły – wyprodukowanie i sprzedanie pierwszego własnego kolektora zajęło mu 2 lata. W późniejszym czasie da się zauważyć te cechy charakteru Prezesa Watt przy projektowaniu własnych produktów i linii produkcyjnej.

 

 

 

 

Sebastian Paszek.jpg

 

Spełnić marzenia

W 1998 zainstalowano w Polsce 800mkw, czyli tyle ile dzisiejsza fabryka Watt jest w stanie wyprodukować w ciągu jednej zmiany. Prowadząc własną działalność, z której Sebastian Paszek musiał utrzymać rodzinę, kontynuował prace nad własnym kolektorem. Po wielu miesiącach urządzenie było gotowe i można było zainstalować pierwsze sztuki kolektorów Watt.

 

Na szczęście dla nas wszystkich założyciel Watt dalej rozwijał swoje produkty. I tak w 2003 Watt jako pierwszy producent w Polsce stworzył kolektor próżniowy w oparciu o szklane rury próżniowe oraz wysokorefleksyjne lustro paraboliczne. W ten sposób Watt stał się jedynym w Polsce producentem dwóch rodzajów kolektorów słonecznych. I tak pozostało do dzisiaj.

 

produkcja puszki.jpg

 

Dalej mogło być tylko lepiej: Watt, jako pierwszy w Polsce uzyskał prestiżowy certyfikat Solar Keymark, potwierdzający jakość i uzyski, otrzymał złoty medal na MTP za kolektor próżniowy CPC 15 oraz 3000S, a w 2006 roku Watt opatentował unikatową technologię łączenia hydrauliki z sercem kolektora – absorberem.

 

Projekt całkowicie poufny.

Można teraz zapytać, co dalej? Przecież w końcu kolektory Watt otrzymały najważniejszy certyfikat w branży – Solar Keymark. Sebastian już wiedział, jaki będzie jego następny cel. Jednak był to projekt całkowicie poufny, nad którym pracował osobiście założyciel Watt. Osiągnięcie wyznaczonego celu miało w przyszłości wybronić Watt przed chińską konkurencją. Celem był najlepszy kolektor na świecie.

 

 

Największe wyzwanie

Niestety, kiedy tylko ruszają pierwsze prace, jesienią 2007, Sebastian Paszek dowiaduje się od lekarzy o nieuleczalnej chorobie i niewielkich szansach na przeżycie. Trzeba stoczyć najtrudniejszą walkę – walkę o własne życie. Praca nad najnowocześniejszym kolektorem na Świecie oraz budowa nowej hali produkcyjnej daje założycielowi Watt jeszcze więcej energii do walki z rakiem, który ostatecznie zostaje pokonany.

 

W 2009 roku zostają zakończone prace nad kolektorem 4020 S, który zostaje wysłany do instytutu celem określenia jego efektywności. Wszyscy czekali z niecierpliwością na wyniki. Kiedy nadeszła wiadomość wszyscy ze zdumieniem przeczytali, że wystąpił błąd aparatury pomiarowej i proszą o dwa kolejne kolektory. Okazało się później, że uzyskany wynik wydawał się dla pracowników laboratorium niemożliwym – stąd powtórne testy, które potwierdziły najwyższy wynik w historii certyfikacji kolektorów. Udało się! 85% efektywności oznaczało najefektywniejszy kolektor na świecie!

 

nowa fabryka sosnowiec.jpg

 

To wszystko udało się osiągnąć tylko dzięki wizji, marzeniom i wiedzy założyciela Watt oraz młodemu zespołowi pracowników, który potrafił osiągnąć wyznaczone cele.

 

Dziś gabinet prezesa Paszka znajduje tuż obok linii produkcyjnej. Pokój urządzony skromnie - tylko to, co niezbędne. Prezes nie lubi tu przesiadywać. Za to "na produkcji" czuje się w swoim żywiole. Urządzenia do chwytania słonecznych promieni produkuje się kilka kroków od jego gabinetu na najnowocześniejszej i w pełni zautomatyzowanej lini produkcyjnej. Dzięki robotom utrzymującym najwyższą jakość eksportujemy dziś 60% swojej produkcji do takich krajów jak USA, Niemcy, Włochy czy Wielka Brytania.

 

Przyszłość

Watt dzisiaj jest tą samą firmą, co prawie 15 lat temu. Ciągle w swym laboratorium doskonali swoje produkty oraz pracuje nad nowymi rozwiązaniami. Rozwiązaniami, które dalej pozwolą nam zmieniać Świat, wynalazkami i produktami, dzięki którym obniżymy lub zniwelujemy do zera rachunki za prąd, gaz, węgiel… Już dziś Sebastian Paszek wraz z zaufanym zespołem kończy pracę nad rewolucyjnymi wynalazkami, które w najbliższej przyszłości pokażą całemu światu, że Polak potrafi.


menu aktywne