sprawdź pogodę

produkcja

   
 

Na tropie kolektora doskonałego

 

Zastanawiasz się, dlaczego kolektory słoneczne mają właśnie taki kształt? Dlaczego jedne są płaskie, a inne rurowe? Czy – podobnie jak z samochodami – i kolektory mogą mieć różne rodzaje silnika, albo lepiej stosować je do jazdy terenowej bądź miejskiej…

Oto opowieść o kolektorach słonecznych. O tym, jak powstają, jak działają, a także o radości, jaką przynosi ich użytkowanie. Raz będziemy zagłębiali się w tajniki konstrukcji tych niezwykłych urządzeń zamieniających promieniowanie słoneczne w ciepło… i coś więcej. Kiedy indziej sprawdzimy jak powstają, a innym razem odwiedzimy je na dachu i przyjrzymy się niebezpieczeństwom, na jakie są tam wystawione…

 

Solary różnią się nie tylko zewnętrznie: wielkością, grubością lub kolorem.

 

Na południu Europy kolektory słoneczne są cieniutkie, prostą ramę zamyka z tyłu czasem zwykła sklejka lub warstwa z tworzywa sztucznego.

Tam, gdzie temperatury powietrza nawet zimą nie spadają poniżej 0stC nie potrzebna jest gruba izolacja. Kolektory mają prostą konstrukcję, bo wystarczy, że podgrzeją porcję wody w sam raz na wieczorną kąpiel. Co więcej, często również zbiornik na wodę montuje się od razu na dachu, w postaci tzw. termosyfonu.

W naszych warunkach atmosferycznych kolektory mają zadanie o wiele trudniejsze. Muszą być sprawniejsze – bo słońca jest w naszej szerokości geograficznej nieco mniej niż we Włoszech, Hiszpanii czy Chorwacji. Muszą być wydajniejsze, bo trzeba podgrzać większą ilość wody, żeby wystarczyło także na pochmurne dni. Muszą być wytrzymalsze, aby nie zaszkodziły im zmiany pogody, silne wiatry, śnieg, a nawet grad. Muszą być także odporne na niskie temperatury.

 

WATT – jako polski producent – stworzył kolektor idealnie skrojony na potrzeby użytkownika zamieszkałego w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak do tego doszło?

 

 

menu aktywne